Laibach

28.11.2008

DREIHUNDERT TAUSEND VERSCHIEDENE KRAWALLE


Od pewnego czasu można natknąć się na informację, która głosi, iż subgrupa LAIBACH z NSK, o nazwie 300.000 V.K. (300,000 Verschiedene Krawalle) przygotowuje kolejny album zatytułowany "Dark Side of Europe".

300.000 V.K. powstało krótko po powstaniu LAIBACH, głównie skupiając się na muzyce podczas wystaw, czasem też spektakli, z rzadka dając małe występy, odbiegając tematycznie nieco od LAIBACH, gdyż skupiając się na przyszłości, futurystycznych utopiach, zagadnień związanych z istnieniem bądź nie-istnieniem absolutu etc. "DREIHUNDERT TAUSEND VERSCHIEDENE KRAWALLE jest retrospektywną, futurystyczną, negatywną utopią. (Era pokoju się skończyła.)" Po raz pierwszy muzyka subgrupy została wydana w 1987 roku, podczas serii wydawnictw LAIBACH sygnowanych tytułem "Sympathy for the Devil", i potem w 1990 roku w wydaniu zbiorczym "Sympathy for the Devil", gdzie pojawiły się trzy utwory wykonane przez 300.000 V.K.
W 1994 roku Peter Mlakar (z Departamentu Czystej i Stosowanej filozofii NSK) nagrał album, w którym za muzyczną warstwę współodpowiadał 300.000 V.K. pod tytułem "Paracelsus". "Album rozpoczyna teorię i styl muzyczny znany jako satanistyczne techno. Tak, jak Paracelsus pokonywał choroby, tak satanistyczne techno oznacza siłę, którą boski duch używa do zniszczenia królestwa zła poprzez terapię traumatyczną, przez to demonstrując swą dominację ponad naturą, i działa jak metoda egzorcyzmu." Został do albumu stworzony też klip we współpracy z Retrowizją (grupa z NSK), pod tytułem "Venite Lucifer".W 1997 roku pojawił się pierwszy album podpisany jako dzieło tylko 300.000 V.K. pt. "Also sprach Johann Paul II". Nawiązywało, oczywiście, do religii katolickiej, jej głównej osoby w obecnym czasie i do Zaratustry, jest to odmienny sposób omówienia religii niż na wydanym rok wcześniej przez LAIBACH albumie "Jesus Christ SuperstarS". Album 300.000 V.K. wykorzystuje minimalistyczne techno, trance, ambient, framgenty muzyki Straussa, małe fragmenty wystąpień Jana Pawła II (za zgodą radia watykańskiego), prezentując styl sacre-techno. Jeszcze bardziej minimalistyczne podejście zaprezentował 300.000 V.K. w albumie z 1999 roku pt. "Hard Drive", który jest "auralną artykulacją konceptu H-D (HARD DRIVE; Historyczno-Dialektalnego) techno." Do tego albumu nagrano teledysk pod tytułem "Fresh Window".Kolejny album prezentujący muzykę transplanetarną ukazał się dopiero 6 lat później, "konceptualnie zainspirowany przez transplanetarną misję Cassini-Huygens kosmiczny projekt (naukowe poszukiwanie planety Saturn) i przez to prezentuje się jako ścieżka dźwiękowa tej wielkiej i ważnej ekspedycji", nosi on tytuł "Titan". Podczas występów związanych z tym albumem prezentowano obrazy współzałożyciela 300.000 V.K., LAIBACH i NSK.

27.11.2008

Ausstelung! LAIBACH KUNST



Kontynuacja wystąpienia członka LAIBACH w Hiszpanii. Poniżej znajdują się linki do poprzednich fragmentów.

Część 1.
Część 2.
Część 3.

"

Więc co my tu mamy. Mamy tam Hitlera, stojącego razem z Mussolinim i kilkoma innymi osobami, oglądając wystawę czystej sztuki, nie sztuki entartete, lecz czystej, prawdziwej sztuki. Prawdopodobnie sztuki, którą wszyscy teraz możemy zobaczyć w wielkich muzeach, w Stedlig i innych muzeach. W wielkich hiszpańskich muzeach.

To jest ten sam obraz, te same portrety. I widzę tam też również trochę obrazów nazi kunst, które prawdopodobnie zostały namalowane przez Saligera i innych wielkich nazistowskich malarzy.

Dlaczego sztuka nazistowska. Sztuka nazistowska, po prostu nazi kunst, nas interesowała, ponieważ definicja pomiędzy sztuką a ideologią jest najbardziej precyzyjna w tej relacji. W okresie sztuki nazistowskiej, sztuka musiała robić to, na co nalegała ideologia. Musi po prostu zilustrować ideologię. To jest to co IRWIN (grupa malarzy-artystów z NSK, wkrótce powinno pojawić się wiecej informacji na ich temat w Salto Morale – MM) robi o LAIBACH na przykład. I w tym czasie, sztuka nazistowska obala rewolucyjną, indywidualną, artystyczną wolność. LAIBACH KUNST jest prawem odrzucenia przez świadomość indywidualnych gustów, sądów, przekonań... Wolna depersonalizacja, chętna akceptacja roli ideologii, demaskacja i rekapitulacja reżimu, cokolwiek, ultramodernizmu, transawangardy, każdej formy modernizmu, nie ma to więszkego znaczenia, nie jest to takie ważne. Ostatnie słowo nie jest tu ważne. Ale wszystko inne jest bardzo ważne.

Osobisty gust jest naszym największym wrogiem, największym wrogiem w docenianiu innych dzieł, sztuki. Mieliśmy wcześniej tą dyskusję (prawdopodobnie odnosi się do rozmowy z innymi gośćmi zaproszonymi do udziału w „Influencers” – MM). Osobiste gusta są naszymi największymi wrogami. Kiedy cenicie cokolwiek, jeśli decydujecie się cenić cokolwiek, musicie cenić, oczywiście, że musicie, ponieważ my wszyscy cenimy różne rzeczy. Lecz spróbujcie wykluczyć osobiste gusta, gdyż to jest największym wrogiem każdej dobrej percepcji sztuki czy cokolwiek innego. To jest bardzo trudne, lecz bardzo ważne.



Więc to jest nasz kolejny manifest, który został opublikowany dawno temu, w 1982 roku. Bardzo surowy, jak widzicie. Był wydrukowany na starej maszynie, oryginalnej maszynie drukarskiej i właściwie mówi to: My odrzucamy indywidualność, jako absurd w ocenianiu dzieła sztuki. Ważną rzeczą jest to, iż odrzucamy indywidualność, jeśli byście mnie pytali. I również ocenianie dzieła sztuki. Głosimy, iż kopie nigdy nie istniały i rekomendujemy obrazy z obrazów namalowanych przed naszymi czasami. Jesteśmy przekonani, że sztuka nie może być oceniania z punktu widzenia czasu. Uznajemy użyteczność wszystkich sztuk dla wyrażenia naszej sztuki. Tych przeszłych, jak i teraźniejszych...

Więc podstawową ideą tutaj jest to, że, wiecie... Używajcie wszystkiego. Nie próbujcie być oryginalni. Oryginalność jest czymś co nie istnieje. Jest naukowo udowodnione, że w każdej sekundzie na świecie 5 osób ma absolutnie taki sam pomysł. Zapomnijcie o oryginalności, nie miejcie obsesji na pukcie tej banalnej rzeczy. Dlaczego mielibyście być oryginalni? Po prostu używajcie wszystkiego co jest. Oryginalność, czy by była, czy nie, to i tak o niej zapomnijcie, nie próbujcie jej osiągnąć. To nonsens. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Mam na myśli to, że Andy Warhol jasno wyraził, jasno przedstawił i jasno zdefiniował proces popsztuki. I on działał już wtedy od bardzo dawna. Już Gutenberg to zrobił, kiedy Gutenberg pojawił się na scenie, wtedy powinniśmy zapomnieć o oryginalnych dziełach sztuki. I z jakiejś przyczyny oryginalne dzieła sztuki w dzisiejszych czasach są czymś nadal niesamowicie ważnym. To czysty nonsens. Wszyscy zależymy od siebie nawzajem, wszyscy bierzemy od siebie nawzajem. Nie ma oryginalnej muzyki, nie ma oryginalnej sztuki. I większość muzyki dzisiaj jest pisana przez komputery, przez programy komputerowe, przez ludzi, którzy naprawdę nie znają się na muzyce, przez ludzi, którzy stworzyli te programy. Jest nonsensem, żeby nawet próbować być oryginalnym. I w 1982 roku wiedzieliśmy to bardzo dobrze, więc zapomnieliśmy o tym. Było to dla nas bardzo ważne. Zapomnieć o oryginalności, używać wszystkiego, dopóki pasuje, pomoże ci stworzyć to, co chcesz stworzyć, dopóki pomoże ci wyjaśnić to, co próbujesz zrobić. Oczywiście, jako artyści... Artyści... My nigdy, naprawdę, nigdy nie opisujemy się, jako artyści. Opisujemy się jako inżynierzy ludzkich dusz, opisujemy się, jako wojowników wolności. Za wszystkie rodzaje... Cokolwiek wymyślimy w danym momencie. Nie lubimy tego słowa: sztuka. I artysta. Lecz mimo to, cokolwiek robiliśmy, jako artyści, braliśmy wszystko co tylko mogliśmy wziąć. To był proces xero, proces kolażu, który był już wymyślony przez sprytnych ludzi na początku poprzedniego wieku. I ludzie tacy jak John Heartfield naprawdę wiedzieli, jak używać swojej sztuki. Mam na myśli, że John Heartfield jest naprawdę czymś specjalnym. Jest wspaniałym artystą. Uciekł do Anglii, ponieważ był proangielski podczas II. Wojny Światowej. Zmienił imię z Johann Herzfeld w John Heartfield. Uciekł do Anglii i był nawet tam więziony, ponieważ pomylili go z artystą nazistowskim. Ponieważ używał swastyki, aby opisać swoje idee. Żałosne.

Więc... Dobrze.

Monumentalna retro-awangarda. Ausstellung LAIBACH KUNST 1983. Inny ważny dokument, który pochodzi z jednej z wystaw, którą zrobiliśmy. Wchodzimy tu w ekspresję monumentalnej retro-awangardy. To jest bardzo ważne, ponieważ to wyrażenie stało się potem bardzo popularne na początku lat ’90., w połowie lat ’90. przez ludzi takich jak Peter Weibel, Harald Szeemann i innych. Retro-awangarda była terminem, który LAIBACH wymyślił. Nie próbując być oryginalnym, lecz po prostu starając się wyrazić to, co czuliśmy. I prawdopodobnie wzięliśmy go skądś indziej, kto wie. Ale faktem jest, iż wydobyliśmy go w 1983 roku. Był to bardzo ważny termin. Było tak, ponieważ zrozumieliśmy, że w pewien sposób to, co robimy jest awangardowe, lecz, jednak... Bierzemy rzeczy z przeszłości, w pewien sposób redefiniujemy awangardę z przeszłości i bierzemy rzeczy z przeszłości. Nasza sztuka bazuje na konfliktowaniu przeszłości z przyszłością. I dlatego retro-awangarda. To jest jedno z możliwych wyjaśnień, jest ich wiele. Później IRWIN, grupa malarzy, zdefiniowała termin retro-reguła (zasada, prawo z ang. – retro-principle – MM). I grupa teatralna (chodzi o NooRdung – grupę teatralną NSK – MM) zdefiniowała termin retrogarda, który jest bardzo bliski temu, ale są pewne różnice. Jestem pewien, że w historii ludzie, którzy zagłębiają się w te detale znajdą cele aby wyjaśnić te różnice. Mam nadzieję, że to zrobią, a jeśli nie, to nie ma to tak naprawdę znaczenia.

Więc retro-awangarda była terminem, który wymyśliliśmy w 1983 roku dla naszych wystaw. I mówi: LAIBACH KUNST oznacza koniec ery ruchu, poszukiwań, koniec stylistycznych i estetycznych inwencji i jest:
- bardziej dojrzałą, krytyczną ewaluacją sztuki;
- wyborem, który ponownie odkryje historię, powrót władzy do instytucji i konwencji;
- remodelowaniem historii, jako metody przemocy i opresji nowych artystycznych praktyk;
- aplikacją siły do punktu całkowitej kontroli ponad wartościami;
- depersonifikacją autorów;
- samoreprodukcją, to jest dobre, samoreprodukcja.
- konsekwencją ideologicznego dyktatu. Gleichschaltung, to jest niemieskie słowo, może je znacie, to jest niemieckie wyrażenie zbierania rzeczy razem w odpowiedni sposób;
- ochroną dla rynku estetyki. Warenaesthetic – kolejny niemiecki termin;
- LAIBACH KUNST konserwuje trwające wartości – to nie żart.

Sądzę, że tutaj trochę się powtarzamy, lecz są tutaj pewne interesujące punkty. I ponownie nie zamierzam się w to zagłębiać.

Muszę to powiedzieć teraz zanim zapomnę. Jest doskonała książka, tam (podczas „Influencers” można było kupić różne materiały i wydawnictwa – MM), napisana przez dra Alexeia Monroe, który napisał książkę o LAIBACH i NSK. Jest to bardzo precyzyjna książka. Jest ona opublikowane przez MIT w Stanach Zjednoczonych. Jak sądzę, jest to dobra książka, nie przeczytałem jej jeszcze właściwie, ale... Przepraszam Alexei. Ale najwidoczniej jest to dobra książka. (Tytuł: „Interrogation Machine” – MM)

To wszystko jest z 1983 roku, to wszystko prowadzi do momentu, w których LAIBACH został zakazany. Nagle LAIBACH został zakazany przez Republikę Słowenii, przez radę miasta Lublany i przez parlament Słowenii czy coś takiego. Oficjalnie zakazany, zostało to oficjalnie ogłoszone w gazetach, w politycznych gazetach itd. „LAIBACH nie wolno używać nazwy LAIBACH, ponieważ jest to historyczna nazwa, do której trzeba mieć pozwolenie aby jej używać.” Nonsens całkowity. Nonsens, ale zakazali nas, bo chcieli nas w jakiś sposób zatrzymać. Również musicie zrozumieć, że zrobiliśmy... Może widzieliście wcześniej film... Zrobiliśmy wiele koncertów, które były bardzo problematyczne, ludzie reagowali na tych koncertach ekstremalnie emocjonalnie itd. I muszę powiedzieć to znów. Kochamy medium rockowe, medium popowe, ponieważ jest to, z jakiegoś powodu brane na poważnie. Jeśli robi się coś na scenie, będąc grupą rockową ludzie biorą to na poważnie. Jeśli robi się to samo w teatrze lub w filmie lub na wystawie sztuki czy innych miejscach, ludzie mówią: „oh, to tylko film, teatr, wystawa sztuki.” Ale jeśli robi się to poprzez medium rockowe jest to brane na poważnie. I dlatego LAIBACH był brany na poważnie. I zostaliśmy zakazani w 1983 roku, zakazano nam używać naszej nazwy. Nie wiedziano co innego można zrobić, jak inaczej nas zatrzymać, nie mogli znaleźć dobrej definicji, ponieważ na pewien sposób polityczna sytuacja w Słowenii była już całkiem liberalna.Więc jest to jakiś bełkot, gdyż, jak myślę, byli naciskani przez partię komunistyczną: „Zatrzymać tę grupę. Zróbcie coś.” Więc powiedzieli: „nie możecie używać tej nazwy bez pozwolenia.” Co jest nonsensem, ponieważ jest to nazwa jak każda inna, tylko nazwa miasta Lublany i tyle. Więc zdecydowaliśmy się nie używać nazwy na następnych występach.



I tylko umieściliśmy ten czarny krzyż na plakatach, który, muszę to powiedzieć, nie jest krzyżem Malewicza. IRWIN prezentowali krzyż Malewicza. To jest krzyż LAIBACH. To znak LAIBACH. Po prostu umieściliśmy ten krzyż na plakatach i wykonaliśmy koncerty, ludzie, widownia przyszła. Wszyscy wiedzieli, że to LAIBACH i normalnie funkcjonowaliśmy. Daliśmy kilka koncertów.



To jest nasza pieczęć, która została zrobiona z ziemniaka. Bardzo klasyczna, ziemniaczana pieczątka. I wciąż istnieje, jak mumia, ziemniaczana pieczęć wciąż istnieje jak mumia, jest zabalsamowana, włożyliśmy ją do balsamu jak egipską mumię. Ziemniaczna pieczęć jest wciąż używana. Wspaniała pieczęć. Więc jest to krzyż i koło zębate. Industrializacja i krzyż.



Inny krzyż. To jest właściwie obraz wykonany, jako nasz plakat na koncert. Nigdy nie pytaliśmy o pozwolenie, kiedy naklejaliśmy nasze plakaty na ulicach. Tak jak i dziś. Robiliśmy po prostu nocną akcję, wychodziliśmy na zawnątrz, naklejaliśmy plakaty na wszystkich ścianach wokół Lublany i następnego dnia ludzie przychodzili na koncert. Było za mało czasu aby policja, czy ktokolwiek mógł zareagować. Więc to był plakat na jeden z naszych koncertów w 1984 roku, w Lublanie.



To jest okładka naszego pierwszego albumu, który wydaliśmy w 1985 roku, po prostu zatytułowany... właściwie to nie było tytułu, bo nie mogliśmy używać nazwy LAIBACH, a chcieliśmy zatytułować go jako „LAIBACH”. Ten męczennik na krzyżu jest, jak uważam, kolektywną identyfikacją grupy LAIBACH.



Tutaj mamy kolejną wariację nt. krzyża. Na plakacie, którego użyliśmy do jednej z wystaw, którą zrobiliśmy. Tytuł plakatu to „Śmierć ideologii”. Na górze jest czterech członków LAIBACH, którzy nie mają żadnych imion. Właściwie używamy imion Eber, Salliger, Dachauer i Keller, ale nie wiemy kto jest kto. Więc możecie używać każdego imienia, możecie mnie zawołać, ja zareaguję na każde z tych imion. I poniżej mamy Marxa, Engelsa, Lenina i czarny kwadrat, pozostawiony dla ochotnika.



I to jest moment, w którym LAIBACH był zakazany, to był wywiad w telewizji, może ktoś z was go widział w filmie „Zwycięstwo pod słońcem” (można go zobaczyć również w filmie „Bravo – A Film from Slovenia” niedawno, w odrestaurowanej wersji, wydanym na DVD – MM). Był on przeprowadzony w 1983 roku dla słoweńskiej telewizji. Nie byliśmy ubrani, muszę to teraz jasno powiedzieć, myślę, że po 30-stu latach mogę to przyznać, nie byliśmy ubrani w nazistowskie mundury. To są mundury armii jugosłowiańskiej, które wyniosłem z armii, kiedy odszedłem w 1981 roku, ponieważ służyłem w armii w Serbii i miałem klucz do magazynu, i wyniosłem sporo koszul i innych ubrań. To prawda. I nie mamy krzyży Malewicza, mamy krzyże LAIBACH. To jest bardzo ważne. Ale wszyscy później w telewizji, ponieważ telewizja była, większość telewizorów w Słowenii było czarno-białych. Więc mówiono, że byliśmy ubrani w czarne mundury nazistowskie. A spodnie, które mieliśmy, to naprawdę narciarskie spodnie z tamtego okresu.

Ale to był wywiad w telewizji i po tym wywiadzie musieliśmy ukryć się w zakonie, o którym mówiłem, ponieważ prezenter telewizyjny na koniec wszystkiego powiedział, że ma nadzieję... To jest moc mediów. Moc mediów. Internet, telewizja... I prezenter powiedział: „Mam nadzieję, że w końcu ktoś się ruszy i zatrzyma te niebezpieczne idee, tutaj, w środku Słowenii i Lublany.” Więc musieliśmy się na krótko ukryć, ponieważ była to otwarcie polowania, polowania na czarownice. I powiedział również, że język, który używaliśmy był bełkotem, bezsensownym językiem. Ale, tak naprawdę, używaliśmy wielu cytatów, cytowaliśmy mocno jugosłowiańskich, socjalistycznych ideologów. Ideologów samozarządzania, jak Edward Kardelj, polityków wszystkich rodzajów tego okresu. Kiedy w mediach opisano, że jest to całkowicie irracjonalny, pozbawiony podstaw język, tak naprawdę opisali istniejący język samozarządzania i komunizmu tych czasów. Ponieważ głównie używaliśmy cytatów z polityków tego okresu.

Ale rozumieliśmy, że prezenter pokaże nas, jako faszystów i powiedzieliśmy: „w porządku, jeśli ci to pomoże, czemu nie, jest to rodzaj bardzo interesującej idei”. Więc właściwie zagraliśmy w jego grę, lecz tak naprawdę, on zagrał w naszą grę. I obecnie, muszę powiedzieć, że to wideo znajduje się w kilku muzeach sztuki na świecie. Obecnie próbują odkryć, teoretycy, kto grał w czyją grę. Spotkaliśmy tego prezentera raz jeszcze, później, wiele lat później, i dał nam pewien rodzaj nagrody, 20 lat później, publiczną nagrodę za niezwykłe osiągnięcia życiowe, czy coś w tym rodzaju. W zamian daliśmy mu tytuł szlachecki LAIBACH, więc oficjalnie jest rycerzem LAIBACH."

CDN.

17.11.2008

World Trade Center of LAIBACH


"Handel jest czynem socjalistycznym!"

W internecie pojawił się oficjalny sklep LAIBACH: LAIBACH WTC.

"Our work is industrial, our language political."


Trzecia część wystąpienia przedstawiciela LAIBACH w Hiszpanii.

Część 1.
Część 2.

"W porządku. Więc...

To, co jest ważne w LAIBACH, to to, że bardzo szybko uświadomiliśmy sobie, iż jeśli chcemy być odmienni od innych podziemnych, alternatywnych, gotyckich, industrialnych, nazi grup tego okresu, to musimy właściwie stworzyć coś, co ma, oczywiście, metodę. I oto co chcieliśmy zrobić na samym początku. Stworzyliśmy metodę, metoda była racjolnie zdefiniowana w naszym manifeście. To był nasz manifest, jednak w tym czasie nie chcieliśmy używać słowa manifest. Wszyscy historyczni awangardowcy, wszyscy używali nazwy „manifest”, więc byłoby to głupie gdybyśmy napisali kolejny manifest. 



Więc zatytuowaliśmy go „Dziesięć punktów...” i tu jest ciekawostka, „Dziesięć punktów zakonu” oryginalnie, i później, aż do dzisiejszych czasów, kiedy manifest stał się słynny, dzięki publikacji w kilku książkach o historyczych ruchach awangardowych, zmieniono tytuł w „Dziesięć punktów paktu” (podobne słowa po ang. „convent” i „covenant” - MM). Więc oryginalnie zatytułowaliśmy go “Dziesięć punktów zakonu”, znów, była to prawdopodobnie pomyłka z naszej strony. Prawdopodobnie mieliśmy na myśli „pakt”, ale wyszedł zakon. Jest to interesujące, ponieważ większość tego manifestu napisano w zakonie. Wiecie czym jest zakon, to kobiecy klasztor („convent” to tylko kobiecy zakon – MM). Większość tego manifestu została napisana w klasztorze, ale nie w kobiecym, był to męski klasztor, gdzie kobietom nie wolno było wchodzić. Był to klasztor w Słowenii, z którym mieliśmy naprawdę dobre relacje, i kiedykolwiek byliśmy głodni na początku lat ’80. lub kiedykolwiek musieliśmy się schować szliśmy do tego klasztoru. Klasztor Białych Mnichów, bardzo znany klasztor w Słowenii, do którego kobiety nie były wpuszczane. Więc pisaliśmy. Dzięki Bogu, że nie mogły tam wejść kobiety, tylko dwie wpuszczono. Była to Maria Teresa - austro-węgierska cesarzowa i żona Josipa Broz-Tito, natomiast podczas II. Wojny Światowej klasztor musiał ukrywać włoską białą gwardię, faszystowskie grupy z czasów II. Wojny Światowej, więc nawyraźniej, do czego nie chcieli się przyznać, był tam też burdel w klasztorze, ale to jest... wiecie.

Więc to jest nasz manifest. „Dziesięć punktów zakonu bądź paktu”, cokolwiek wolicie. Był on oryginalnie opublikowany w 1982., ale odpowiednio w 1983., w odpowiedniej książce, w odpowiedniej edycji, bardzo ważnej. Więc, kiedy się ukazał, wywołał wiele różnych reakcji, ludzie zaczęli o nim pisać. Muszę powiedzieć, to jest rzecz, o której zapomniałem, że również na koncercie w Trbovlje, który został zakazany, od razu po występie, od razu po koncercie, nagle pojawiło się wiele artykułów o tym „nie-wydarzeniu”, wydarzeniu, które się nie zdarzyło. I to był w pewien sposób początek społecznych ruchów, cywilnych społecznych ruchów w Słowenii. Nagle zaczęto robić, co zrobiliśmy my, tylko po to, aby promować idee społecznej wolności, politycznej wolności i tak dalej. Zatem to był koncert, który się nie wydarzył, ale miał wielki efekt, pewnie o wiele większy niż gdyby się wydarzył. Więc czasem jest dobrze, jeśli coś się nie wydarzy. I ten manifest jest bardzo ważny. 

Pyt. Z publiczności: „Chciałbym wiedzieć jakie są relacje pomiędzy LAIBACH a NSK, Neue Slowenische Kunst. Czy LAIBACH był przed NSK czy było to coś...

To jest coś, co zamierzam wyjaśnić, zamierzam do tego dojść, ponieważ, planuję skończyć, jak mi się uda, całą tą rzecz tematem NSK. Ale LAIBACH był wcześniej, NSK powstało w 1984, LAIBACH w 1980.

A teraz nasz manifest. Jest w nim kilka bardzo interesujących punktów. Bardzo ważnych dla nas i dla zrozumienia tego, co zrobiliśmy. I pierwszym punktem jest to, że zdecydowaliśmy się pracować jako zespół (kolektywny duch), w nawiązaniu do zasady industrialnej produkcji i totalitaryzmu. Co znaczy, że jednostka nie mówi; organizacja mówi. Nasza praca jest industrialna, nasz język polityczny.

Wczoraj oglądałem w telewizji Hilary Clinton. I ona zasadniczo dawała przemówienie, i najwyraźniej mówiła o sobie cały czas, ale właściwie mówiła „my wierzymy, że...”, „my zamierzamy wygrać...”, „ponieważ my musimy dostać się do białego domu”, „ponieważ my mamy pomysły”, „ponieważ my mamy program”. Mówiła o sobie, ale używała stale... nie mówiła w pierwszej osobie, mówiła o sobie jako „my”. I to nie jest praktyka tylko polityków, ponieważ reprezentują pewien polityczny program. Ale również jeśli rozmawia się z jakimś robotnikiem, który pracuje, powiedzmy, dla firmy reklamowej na zachodzie, lub na wschodzie, i tak nie ma już wschodu i zachodu. Oni wszyscy mówią: „my reprezentujemy ten program”, „my zrobimy to czy tamto”, więc kolektywny duch jest właściwie o wiele silniejszy niż ludzie wierzą. Niezależnie od tego, że wszyscy mamy ideę indywidualnego bytu, korony społeczeństwa, korony filozofii i tak dalej.

Tak czy inaczej, w tamtym czasie... I to jest jedna z przyczyn dlaczego wschód poległ przeciw zachodowi. Ponieważ właściwie kolektywizm, jest o wiele lepiej zorganizowany na zachodzie, w Stanach Zjednoczonych niż na przykład w Rosji. W Rosji był chaos, uwierzcie mi, byłem tam, wschodnie kraje były w chaosie. Było tam o wiele więcej indywidualizmu niż na zachodzie. Zachód jest o wiele bardziej kolektywny niż wschód, i dlatego zdecydowaliśmy się... I jest bardziej efektywny. Dlatego zdecydowaliśmy się być kolektywni, działać jako kolektywny duch. To jedna rzecz, a druga, to powiedzieliśmy sobie, że jeśli będziemy pracować jako grupa, jeśli robimy cokolwiek jako grupa, zapomnijmy o osobistym ego, nie róbmy czegoś z własnego powodu, dla własnego, osobistego ego. Zmierzaliśmy do bardzo specjalnej sytuacji, która jest czynem kolektywnym. To jest ważne. Więc przyjeliśmy zasadę industialnej produkcji i totalitaryzmu. I znów. Totalitaryzm dziś znaczy zwykle, coś, co jest powiązane z Hitlerem, ze Stalinem, z Mussolinim, z Franco, z Castro, z Mao Tse Tungiem i innymi. Ale faktem jest, iż jest to całkowicie mylne pojęcie, z perspektywy, w jakiej my widzimy rzeczy. Totalitaryzm jest właściwie systemem wartości, politycznym systemem dogmatów, wartości, kulturalnym systemem na rynku, który jest wszechobejmujący. Który ogarnia wszystko, totalitaryzm ogarnia wszystko. Dla nas on nigdy nie miał tylko politycznego znaczenia, to również znaczenie kulturalne. I dlatego go użyliśmy. Nie wyjaśniamy tego codziennie i prawdopodobnie jutro wyjaśniłbym to inaczej, lecz totalitaryzm znaczył dla nas coś, co niekoniecznie jest tylko politycznym systemem.

Więc to był drugi przedmiot naszego manifestu. LAIBACH analizuje relację między ideologią a kulturą w późnej fazie, zaprezentowaną poprzez sztukę. Ponownie jest to wyraźne wyrażenie, tego, że byliśmy bardzo zainteresowani sztuką. Wciąż jesteśmy. Nie z powodu sztuki samej w sobie, nie z powodu sztuki poprzez sztukę, ale ponieważ rozumieliśmy sztukę jako coś, co najlepiej definiuje relację wolności, i coś co jest najlepiej definiuje zeitgeist. 

W dzisiejszych czasach nie lubimy rozmawiać o sztuce zbyt wiele, gdyż czujemy się trochę brudni, mówiąc szczerze, czujemy się brudni, kiedy rozmawiamy o sztuce, muzyce. Sądzimy, iż sztuka jest przeceniona. Naprawdę. Możecie mnie potępić, lecz jeśli miałbym taką możliwość, to bym zakazał sztuki, przynajmniej na jakiś czas. Ponieważ najlepsze okresy dla sztuki, najlepsze rezultaty miała sztuka w najtrudniejszych sytuacjach, kiedy była prawie zakazana. Jak w Rosji, są te niesamowite książki wydane jako samizdaty, i jest niesamowita sztuka, kiedy nie było przestrzeni dla sztuki, miejsca dla sztuki. Jak w krwawym renesansie, nie, nie w renesansie... Po prostu uważam, że społeczeństwo jest zbyt wygodne jeśli chodzi o sztukę, czegoś brakuje, nie ma konfliktu. I sztuka, która jest produkowana, może potrafi wyrazić coś, co jest absolutnie nieważne, nie ma nawet żadnego efektu. Więc w dzisiejszych czasach nie jesteśmy tak zagłębieni w sztuce.

Działa. (O komputerze – MM) 

Każda sztuka jest przedmiotem politycznej manipulacji, za wyjątkiem sztuki, która mówi językiem tej samej manipulacji. To jest bardzo jasne oświadczenie. W 1982. to oświadczenie było bardzo, bardzo jasne. I nawet w dzisiejszych czasach jest, jak sądze, nadal ważne. To jest to, co odróżnia LAIBACH od rock’n’rollowych grup, gotyckich, industrialnych, heavy metalowych, nazi i tak dalej. To jest podstawowa różnica, my nie chcieliśmy wyjść i protestować przeciw istniejącemu komunizmowi czy kapitalizmowi, czy jakiemukolwiek innemu ‘izmowi’. Nie chcieliśmy być przeciw, ale właściwie braliśmy... W pewien sposób nad-utożsamialiśmy się z tym co mieliśmy. Braliśmy rzeczy na poważnie. Kiedy mieliśmy polityczne oświadczenie od politycznej partii, próbowaliśmy zrozumieć je na poważnie. Zachowywaliśmy się, jak ktoś, kto bierze wszystko na poważnie. Ponownie jest to problem, ponieważ powinniście zrozumieć więcej, o tym jaka była sytuacja w komunizmie i w Jugosławii. Lecz my po prostu nie chcieliśmy być wcale cyniczni, wzięliśmy tylko rzeczy na poważnie. I to jest to. Mówiliśmy językiem tej samej manipulacji, więc nie było możliwości abyśmy sami byli zmanipulowani. Jest to coś, co słynny słoweński filozof Slavoj Zizek później nazwał i opisał jako „ponadidentyfikację”. 

To jest ponownie bardzo ważny punkt. W LAIBACH łatwość przystosowania się i anonimowość członków zapobiega możliwym indywidualnym dewiacjom i pozwala na stałą rewitalizację wewnętrznych soków życia. Podmiot, który może identyfikować się z ekstremalną pozycją współczesnej industrialnej produkcji automatycznie staje się członkiem LAIBACH. To jest oczywiście zapezpieczenie, które uczyniliśmy wtedy, ponieważ zrozumieliśmy, że ludzie są słabi, ciało jest słabe, ludzie są słabi. A kaznodzieja jest wielki, a ciało jest słabe (żart-rymowanka po ang. – „Preacher is big, and the flesh is weak”). I przez to zdecydowaliśmy się być elastyczni i anonimowość dla nas była naprawdę niesamowicie ważna. Po prostu dlatego, gdyż chcieliśmy skończyć z romantyczną ideą, że sztuka jest czymś wyjątkowym. Sztuki z podpisem, który nie jest niczym innym, jak tylko znakiem handlowym, ekonomicznym środkiem - wszędzie. Po prostu chcieliśmy odciąć bzdury, jeśli robi się coś naprawdę, jeśli naprawdę robi się sztukę to nie powinno się być za to opłacanym. Podstawowo. Ponieważ to jest wyższe, nie można traktować sztuki jak na przykład kilogram chleba. Niezależnie od tego, jak ważny jest on dla niektórych ludzi, niezależnie od tego, że jest to coś co ożywia sztukę. Powinniśmy naprawdę zapomnieć o indywidualnych frustracjach, indywidualnych ego i tak dalej.

Kiedy naprawdę rozlicza się ze sztuką, mówi się o niej, rozlicza z prawdą, z wolnością, z rzeczami takimi ja te, to... Mogę brzmieć trochę naiwnie teraz, ale to jest to. LAIBACH był bardzo naiwną grupą, i wciąż jest, nawet walczymy o to aby być zdolnymi pozostać naiwnymi. Ponieważ to jest jedyna rzecz, która jest ważna w sztuce, nie można kalkulować w sztuce. I zapomnijcie o swoim własnym ja, swoim własnym ego i tak dalej. Szczególnie jeśli się decyduje pracować jako kolektyw. Kolektywny ekpresjonizm. Jeśli chcecie pracować dla siebie, proszę bardzo. Nie potrzebujecie grupy. Adios.

Dobrze. Materiałem manipulacji LAIBACH jest: tayloryzm, bruityzm, nazi kunst, disco, i tutaj moglibyśmy kontynuować dalej i dalej, i dalej, i dalej. Ale chcieliśmy tu wyjaśnić samą podstawową rzecz, że wszystko w historii, wszystko w muzyce, wszystko w sztuce, wszystko w polityce jest naszym materiałem, naszym budulcem, budujemy dom, prawdopodobnie nieskończony dom, jak koledzy próbowali pokazać (odnosi się do Włochów, którzy występowali wcześniej – MM). Z tym wszystkim, z tayloryzmem, bruityzmem, nazi kunst, disco i wszystkim, co możecie sobie wyobrazić. Wszystko jest pasujące. Nie robimy muzyki z muzyki, robimy muzykę z tych rzeczy. Nie robimy sztuki z obrazów, faktur czy im podobnych, robimy sztukę z wszystkiego, co jest wokół.

To był dobry przykład, Maradona (ponownie odnosi się do Włochów – MM), zgadza się. Poważnie, nie żartuję. Maradona był artystą.

LAIBACH praktykuje prowokację na buntowniczym stanie wyalienowanej świadomości (która musi koniecznie znaleźć sobie wroga) i jednoczy wojowników i przeciwników w ekspresji statycznego, totalitarnego krzyku. To jest, jak ja to rozumiem, może wy rozumiecie to inaczej, ale mówi to tylko tyle, że każdy jest mile widziany na naszych występach. Zamierzamy zjednoczyć was wszystkich, niezależnie od tego, czy się zgadzacie czy nie. Wszyscy będziecie odkryci i wszyscy będziecie zmieszani. I musicie podyskutować pomiędzy sobą dlaczego czegoś nie rozumiecie, lub rozumiecie i tak dalej. Ale my chcemy zjednoczyć rzeczy, które nie należą do siebie.



To było, z 1982., zaproszenie na jedną z wystaw LAIBACH w 1982. Nazywaliśmy nasze wystawy ‘ausstellung! LAIBACH KUNST’, używaliśmy często niemieckiego języka, z oczywistych przyczyn. Ponieważ wierzymy, że Słoweńcy są lepszymi Niemcami niż Niemcy, i ponieważ sztuka w niemieckim ma całkiem inną ekspresję niż w angielskim. Mam na myśli, że sztuka w angielskim jest czymś takim, jak... wiecie, pretensjonalnym (pozującym na sztukę). Ale w niemieckim, jeśli powie się „kunst”, również znaczy to coś więcej, gdyż „kunst”... Chcę powiedzieć, iż sztuka jest sztuczna (art is artificial – MM), prawda? Brzmi jak ‘sztuczne’. Ale „kunst” jest czymś co się albo zna, albo nie. W Słowenii używamy tego samego słowa: „kunst”. W słoweńskim (w polskim zresztą też – MM). Kiedy musimy wyjaśnić coś, co jest bardzo trudne, bardzo kunstlich. Trzeba być bardzo zdolnym, aby robić kunst. Więc „LAIBACH KUNST” był wyrażeniem naszych wystaw.

Robiliśmy wystawy w 1982. i od 1980. do 1985. było kilka wystaw, które, jak wierzę, były ogromnie ważne, ponieważ były całkiem inne. Większość naszych wystaw była zamykana, zanim się skończyły, gdyż miasto je zamykało, gdyż zawsze było coś źle, były zakazywane, wiecie, i inne takie rzeczy. Co później również miało miejsce na naszych koncertach, ale było to dobre. Więc to jest jedna z pierwszych, i jak widzicie jest to xero, jest podstawowe narzędzie wczesnych lat ’80., używaliśmy xero bardzo często. A xero to kopia, rozumiecie, kopia to nie oryginał. Kopia, oryginał, dyskusja..."

CDN.

8.11.2008

LAIBACH w słoweńskiej filharmonii

Na stronie Państwa NSK pojawiły się zdjęcia z występu LAIBACH z filharmonii w Lublanie dotyczącego albumu "LAIBACHKUNSTDERFUGE", poniżej zamieszczam 4 fotografie wybrane losowo.






Tymczasem 14. listopada w Bośni, 5. i 6. grudnia w Grecji LAIBACH pojawi się ponownie w nawiązaniu do albumu "Volk".

5.11.2008

"America - The melting pot"


"Zwycięzcy i przegrani,

Nie lubimy moralności i z pewnością nie chcemy prawić o niej kazań, lecz wasz kraj, opętany moralnymi wartościami - zmusza nas do tego. Powiedzmy to głośno i wyraźnie: im wyższe budynki - tym niższa moralność; moralne wartości w dzisiejszej Ameryce są niczym, czystym niczym. Za wiarą w Boga zło się ukrywa, wiele zła i grzechu przeciw ludzkości. Wolność, demokracja, rodzina, ochrona życia i bezpieczeństwo waszego własnego narodu bazuje na przemocy, mściwości i nienawiści do wszystkich, którzy stawiają przeszkody przeciw przecenionej teorii i praktyce amerykańskiej drogi. Żądza władzy, chciwość i arogancja zabijają ten naród i jego duszę - jeśli jeszcze jakaś została. Gra, w którą gracie - kłamanie, kradzenie, rozprzestrzenianie śmierci - aby ochronić wasz koncept moralności i życia przeciw życiu innym nie jest prawidłową drogą. Nierozważne samozadufanie dla krajów, takich jak Ameryka było zawsze złą moralnością: ale jest również złą ekonomią. Nie ma zwycięzców w tej grze, nie ma w niej zwycięstwa dla was ani dla nikogo innego. W rzeczywistości jest to samobójstwo waszego narodu, które popełniacie.

Pomimo ogromu amunicji i broni, bomb i pocisków, Ameryka może wciąż być wiodącą siłą i globalną super potęgą, ukazującą się nam, którzy mieli szansę zobaczyć was z góry, z bliska i osobiście, jako trzeci światowy kraj, niezdarny gigant wypełniony strachem i uprzedzeniami, gigantyczne dziecko, rozpuszczone przez swych rodziców, wielkie stado owiec na otwartym pastwisku bez strażnika, bez pasterza i przywódcy. Wasz prezydent jest przeciwieństwem Chrystusa - a jego zwycięstwo bazuje na moralnych wartościach! Chrześcijańskich moralnych wartościach! Powiadam wam: najgorszy rząd jest zawsze najbardziej moralnym. Lecz kiedy fanatycy są na szczycie nie ma granic opresji. Moralność, która opiera się na ideale jest całkowitym złem. I nie zapominajcie - wasz prezydent reprezentuje większość waszego narodu! Tym razem to prawda - to nie jest nawet kłamstwo!

Cóż, moi drodzy, jest również prawdą to, iż Amerykanie ogólnie nie są zbyt inteligentni. Z tego powodu możemy częściowo wybaczyć i pominąć niektóre z waszych grzechów. Lecz to nie pomoże zatrzymać rozkładu; historyczny prymat Ameryki dobiega swego końca i jest to historyczny fakt. Jak każde imperium, USA się rozpada: E unum pluribus - z jednego wiele. Zjednoczeni upadniecie - podzieleni wstaniecie. Podzielone Stany Ameryki zostały stworzone i wojna domowa została przepowiedziana.

Ale, bracia i siostry, my, synowie pogan i barbarzyńców, zapewniamy was, że obraz nie jest tak czarny, na jaki wygląda. Ropiejący wrzód rośnie, eksploduje i ropa odpływa. Moralny porządek świata tkwi w fakcie niestabilności zła i Bóg zawsze pozwala złu aby się odkryło, nawet jako czyste dobro. W źle, nadmiar Absolutu jest ukryty i masa krytyczna musi rozwinąć się aby oczyszczenie się dokonało. Gdyż Bóg nie jest tym czym myślimy, że jest, ale czym nie jest. Bóg jest Bogiem - i nie będzie nadany w telewizji!"

Peter Mlakar* i LAIBACH


*Peter Mlakar jest członkiem Departamentu Czystej i Stosowanej Filozofii NSK.

3.11.2008

"We are no ordinary type of group. We are no humble pop musicians."



Druga część wystąpienia przedstawiciela LAIBACH w Hiszpanii.

Część 1.


"Więc Trbovlje było jednym z tych historycznych miast, które pierwotnie było całkiem cenne, z rzeką, terenami łowieckimi itd. Ktoś znalazł tam węgiel w XVII wieku. Niemiecki kapitalista lub ktoś inny, i zaczął tworzyć wielkie fabryki oparte na kopalniach węgla. Estetyka miasta stała się bardzo kopalniania i industrialna. I ponieważ było tam wiele fabryk, było też wielu robotników. A ponieważ było wielu robotników, było wiele ruchów robotniczych.

Jest bardzo ważne, aby wiedzieć, iż sprawy takie w Słowenii... Pojawiało się tu wiele grup, nie tylko rock’n’rollowe grupy, ale wszystkie grupy, rozrywkowe, militarne, robotnicze.

Pamiętam, jak byłem dzieckiem, zawsze kiedy budziliśmy się w sobotę o 6. rano, były brasbandy (?) przechodzące w góre i dół przez Trbovlje, grając wszystkie te pobudzające, rewolucyjne piosenki. I to było naprawdę coś. Nie zdarza się już wcale, niestety.

Muszę skrócić tę historię, jak widzę jest już 22. i pewnie kolacja jest już przygotowana? (ktoś patrzył na zegarek lub coś w podobie uczynił – MM)

LAIBACH zaczął w tych okolicznościach w Trbolvje, i kiedy usłyszałem nazwę LAIBACH, która nie była, niestety, wymyślona przeze mnie, i jestem wściekły z tego powodu. Została wymyślona przez mojego... mojego... brata, małego brata... nie ma to większego znaczenia (to problemy z językiem ang. – MM). Kiedy usłyszałem tę nazwę, powiedziałem: „to jest naprawdę coś”. I prawdopodobnie nie rozumiecie dlaczego. Ale LAIBACH... Musicie zrozumieć, że Słowenia była okupowana... Okupowana – nie. Była pod niemieckim kulturalnym i politycznym wpływem od wieków, już właściwie od VIII, VII wieku. Więc przez stulecia byliśmy pod austro-węgierskim imperium. I LAIBACH nie jest nazistowską nazwą Lublany, stolicy Słowenii, która jest teraz również stolicą Europy na kilka następnych miesięcy, ale jest to niemiecka nazwa Lublany, która pojawiła się oficjalnie, jako pierwsza nazwa napisana w IX lub XI wieku. Więc jest to właściwie pierwsza nazwa. Ale miała też negatywne, ekstremalnie negatywne konotacje po drugiej wojnie światowej, ponieważ ostatnim razem kiedy Lublanę nazwano LAIBACH były to czasy drugiej wojny światowej, kiedy ponownie była okupowana przez Niemców. I natychmiast gdy usłyszałem tę nazwę, powiedziałem: „To jest to. To jest grupa, która nie jest tylko zwykłą rock’n’rollową grupą, ale grupa, która ma niesamowitą energię, coś co będzie naprawdę prowokować, nie tylko emocje, ale też mózgi.” Których uważam powinniśmy używać cały czas.

Dlatego też my, ja osobiście, byłem ekstremalnie poświęcony temu projektowi. Powiedziałem: „to jest prawidłowa rzecz.” Ponieważ wcześniej słuchałem Rolling Stones, dalej czasem ich słucham, Beatlesów, niekoniecznie w tej kolejności, Jimiego Hendrixa, Boba Dylana i im podobnych. Mieliśmy pojęcie o tym, co dzieje się w muzyce, ponieważ w latach 60., w większości domów w Słowenii i Jugosławii wszyscy kupowali telewizory, jak dziś komputery. My jesteśmy pierwszym pokoleniem telewizyjnym. Wychowaliśmy się na telewizji.

I to był cud. Telewizja była cudem, była dosłownie oknem na świat, ponieważ mogliśmy zobaczyć co działo się za Trbovlje, za tymi górami, co działo się na zewnątrz. Byliśmy zdolni zobaczyć takie rzeczy jak: John Lennon na narkotykach, Jimi Hendrixa na... nie wiem, Janis Joplin i innych, Jima Morrisona pijanego. Było to dla nas, jeszcze dzieci, coś na co reaguje się: „wow”. I wydawało się, iż jest to tak samo ważne, jak wszystko inne, a może nawet bardziej, bo było inne. Bo było w pewnym stopniu bardzo romantyczne, oni robili rzeczy, które robiono w XVIII wieku, kiedy mieliśmy tych wszystkich artystów z długimi włosami, poetów. Wspaniali artyści zawsze mieli długie włosy. Więc było to coś bardzo dla nas, jako dzieci, interesującego. W ten sposób zrozumieliśmy, że pop i rock jest czymś bardzo specjalnym. Wszystko stało się inne w Trbovlje, od kiedy te rzeczy się pojawiły. Wszystko. Ludzie zaczęli inaczej się zachowywać. Więc zrozumieliśmy moc, nie mediów, oczywiście wiemy, że telewizja to wielkie medium, ale również moc kultury, rockowej kultury. I kiedy LAIBACH zaczął, uświadomiłem sobie, że to jest prawidłowa rzecz, ponieważ LAIBACH zawiera w pewien sposób już w samej nazwie coś więcej niż zwykłe rockowe grupy, które mają zabawne nazwy jak The River, Pharaony, i nie wiem jakie jeszcze, wszystkie te zabawne nazwy.

LAIBACH miał silną nazwę samą z siebie, która była, jak jeden z krytyków powiedział, największym dadaistycznym (nie jestem pewien czy o dadaizm tu chodzi, ale tak zrozumiałem - MM) przedsięwzięciem, które uczyniliśmy. I zrozumiałem, że to nie będzie zwykła rock’n’rollowa grupa. Ale będzie czymś o wiele więcej, ponieważ w tym samym czasie byliśmy zainteresowani nie tylko popkulturą, kulturą rockową, ale również, kiedy już dorastaliśmy, interesowaliśmy się polityką, ponieważ zrozumieliśmy, że polityka ukształtowuje nasze społeczeństwo i wszystko wokół nas. Byliśmy też bardzo mocno zainteresowani sztuką oczywiście, ponieważ sztuka, wciąż w dzisiejszych czsasach, jest bardzo prostą rzeczą. Sztuka jest właściwie definicją zetgeistu. Podstawowo. I sztuka zaczyna się tam, gdzie filozofia się kończy. I, oczywiście nikt nie może naprawdę zdefiniować zeitgeistu. Można się do niego zbliżyć, ale nigdy zdefinować go właściwie. Ale sztuka do pewnego stopnia, razem z filozofią, zbliża się najbardziej, tylko, że filozofia jest o wiele nudniejsza. Sztuka jest o wiele bardziej interesująca. Lecz ponownie, to jest problem sztuki, o którym nie chcę dyskutować obecnie. Ponieważ dziś, problemem sztuki jest, ujmując to w wielkim skrócie, to, że bardzo często jest ona więźniem instytucji takich jak ta. Nie wychodzi naprawdę poza nie, wychodzi trochę z widownią taką jak wy, lecz wy jesteście już przekonani, nie muszę już was do czegoś przekonywać, co już wiecie. Nie wiecie tylko za dużo o LAIBACH, więc będę mówił o LAIBACH.

Więc LAIBACH zaczął w 1980., w Trbovlje, to był oficjalny początek i pierwszą rzeczą było wydarzenie: koncert i wystawa. Ponieważ na początku chcieliśmy robić wszystko, chcieliśmy robić koncerty, muzykę, filmy, wystawy. Chcieliśmy po prostu robić kunstwerk (?), mix mediów, wszystko czym się interesowaliśmy.

I nakleiliśmy te plakaty na ścianach Trbovlje, tego małego, industrialnego miasta klasy pracującej. Wszędzie te plakaty, całe miasto było pełne plakatów. Tych plakatów: z czarnym krzyżem i nazwą LAIBACH. I ponownie, nie potrafię wyjaśnić jak silne wrażenie wywierała nazwa LAIBACH w Słowenii. Szczególnie wtedy, dzisiaj już pozwalają go używać, gdyż uświadomili sobie, że jest to tylko niemiecka nazwa Lublany, tak jak używaliśmy słoweńskich nazw innych miast Europy. Ale wtedy było inaczej.

I nagle cała główna ulica, a była właściwie tylko jedna ulica w Trbovlje, równocześnie była główną ulicą. Rano, kiedy ludzie szli do pracy, wszystko było pokryte plakatami, takimi jak te. I plakatami takimi, jak te:

Są to bardzo ekspresjonistyczne plakaty, których LAIBACH później już nie robił. Ale to jest, prawdopodobnie, pierwszy plakat, mający w sobie trochę punkowe nastawienie i trochę ekspresjonistyczne nastawienie. Ktoś próbuje zabić, prawdopobnie mężczyzna próbuje zabić kobietę, tak to rozumiem. Nie wiem dlaczego, ale...

Więc: czarny krzyż. Jedną z przyczyn jest to, że nie mieliśmy kolorów. W tamtych czasach wszystko było ręcznie robione. Czarny i biały były najtańsze, i zarazem najbardziej ekpresywne. I również czarny jest właściwie kolorem, który zawiera w sobie wszystkie pozostałe kolory. Więc jest prawie jak tęcza, jak cętka/plama (?, sądzę, że źle to zrozumiałem - MM), którą możemy zobaczyć głównie we Włoszech, ale również i w innych miejscach. Więc czarny kolor jest kolorem tęczą, kolorem hippie.

Więc czarny krzyż. Chcieliśmy być bardzo banalni, bardzo prości, bardzo czarno-biali. Wybraliśmy krzyż, ponieważ jest to rodzaj naprawdę uniwersalnego symbolu. W historii mamy wszędzie krzyże, każda kultura ma krzyż, w każdym miejscu są krzyże. Pójdziecie do jakiejkolwiek istniejącej kultury i znajdziecie krzyż. Najsłynniejszym krzyżem jest swastyka w dzisiejszych czasach, jest to forma krzyża. Oczywiście w Indiach znaczy całkowicie co innego niż w nazistowskich Niemczech lub dziś w Europie. Ale jest to forma krzyża. Dalej mamy greckie krzyże, mamy krzyże krzyżowców, katolickie krzyże, ortodoksyjne krzyże, znak matematyczny i mamy oczywiście krzyż Malewicza, który jest tylko jednym z krzyży.

I my chcieliśmy wziąć ten uniwersalny symbol i użyliśmy go jako prosty, bardzo uniwersalny symbol LAIBACH. Muszę wam powiedzieć, jak nazwa LAIBACH została właściwie odnaleziona. Przyjaciel powiedział mi. On właściwie znalazł ją na ulicach Lublany, kiedy spacerował w mieście, i znalazł ją na metalowej rzeczy, która zakrywa kanalizację. I był tam znak krzyża, i nazwa LAIBACH, więc była to doskonała rzecz. I powiedzieliśmy: oto symbol i oto nazwa. Ten symbol sprawił nam właściwie wiele problemów, dzięki Bogu.

Więc, trzeci plakat, który umieściliśmy w Trbovlje, i który jest tradycyjnym obrazem LAIBACH, to Metalowy Robotnik. Metalowy robotnik. Z tyłu możecie zobaczyć trochę industrialnego Trbovlje. Więc jest to linocart, ręcznie robione, w 1980., kiedy my wciąż robiliśmy wszystkie rzeczy sami. Jest to pewien rodzaj Mony Lisy. Jest to rodzaj socjalistycznej, komunistycznej Mony Lisy. Jest to pusty obraz robotnika, który reprezentuje wszystko i nic. Praca zawsze była wywyższana w niewydajnych krajach, niewydajnych ekonomicznych systemach. Takich jak socjalizm, komunizm, samozarządzanie i w innych formach. Jedną z przyczyn, dla której wschodnie kraje, komunizm, wschód poległ jest to, że zachód był o wiele lepiej zorganizowany. W znaczeniu ekonomicznym. I również zachód był bardziej kolektywny niż wschód, ale to już inna historia.

Więc to była nasza Mona Lisa. To był obraz pełen niczego i pełen wszystkiego, więc wiele razy go używaliśmy. Używaliśmy go w wielu formach.

To jest jedna z form, to jest wielki obraz, chyba tak duży jak tutaj. Jest to również obraz, który chcieliśmy zaprezentować w 1980. na wystawie w Trbovlje. Robotnik. Wygląda tak, bo nie mieliśmy za wiele pieniędzy, ani za wiele kolorów. Mamy czerwony obok czarnego i białego, trochę żółtego. Więc użyliśmy tego obrazu i wystawa została... Ten obraz istnieje obecnie, został kupiony przez amerykańskiego kolekcjonera, ma wysoką wartość. Jest gdzieś w Stanach, dzięki Bogu, bo my pewnie byśmy go stracili. Więc jest to nowoczesna Mona Lisa. Jest to jeden z obrazów, który chcieliśmy pokazać w Trbovlje, na wystawie, która została zamknięta zanim miała miejsce. Ale był to bardzo znaczący moment. Ponieważ to, co zdarzyło się po tej wystawie było wystrzeleniem LAIBACH. Prawidłowym.

To jest kolejny obraz Metalowego Robotnika. I Metalowy Robotnik ma, oczywiście, wiele wspólnego z industrialną muzyką. Industrialne dźwięki są wszędzie dookoła. Konkretne dźwięki, industrialne dźwięki. I ma również wiele wspólnego z heavy metalową muzyką. Jak później spostrzegliśmy, mieliśmy w pewnym sensie wpływ na metal i grupy metalowe. Estetykę metalową. Co jest dziwne, ale zdarza się.

Tutaj mamy kolejną wersję Metalowego Robotnika, którą stworzyliśmy. Również jest to obraz LAIBACH z 1980. Więc widzicie, że LAIBACH był zagłębiony w sztuce. Nie byliśmy wcale grupą rock’n’rollową, zachowywaliśmy się tylko jak rock’n’rollowcy. Mimo, że nie wiedzieliśmy czym rock’n’roll jest. Byliśmy mocno zagłębieni w sztuce na początku. Chcieliśmy zdefiniować sztukę, chcieliśmy zdefiniować relacje między sztuką a ideologią. I myśleliśmy, że muzyka popowa, rockowa jest właściwie najlepszym możliwym medium. Również chcieliśmy zrobić kilka wystaw, ale odkryliśmy, że wystawy są bardzo ograniczone. Mówiłem wcześniej dlaczego. Ponieważ zwykle na wystawę przychodzą tylko ludzie, którzy chcą zobaczyć wystawę, którzy chcą zobaczyć nowe Mony Lisy i inne. Ale jeśli idzie się na koncert rockowy można znaleźć tam zwykłych ludzi. I uświadomiliśmy sobie, że rock, medium rockowe jest o wiele lepsze, aby zrobić to, co chcieliśmy zrobić. A chcieliśmy właściwie zrobić wiele problemów. Więc to jest kolejny kształt, może znacie ten obraz, gdyż, jak sądzę, jest to kombinacja kilku historycznych obrazów.

To jest kolejny obraz z 1980., który chcieliśmy pokazać w 1980. w Trbovlje. Jest pełen czerwonych krzyży. Ponownie. I jest właściwie namalowany na papierze, i było wiele obrazów takich jak ten. Niestety straciliśmy je później. Były palone, ponieważ musieliśmy przemieszczać się wiele razy z miejsca na miejsce. Uciekaliśmy, ukrywaliśmy się i straciliśmy wiele rzeczy. Ale ten ma się dobrze, jest chroniony. Więc widzicie, że LAIBACH tworzył wiele obrazów. I wciąż czasem tworzymy.

Również mieliśmy ten, bardzo miły plakat. Jest naprawdę wielki, jest tak duży, jak go teraz widzicie. Helmut i Irma. Nie wiem dokładnie dlaczego zdecydowaliśmy się na ten obraz, ale był to jeden z obrazów, który chcieliśmy pokazać. Prawdopodobnie dlatego, że chcieliśmy wskazać powiązanie między niemieckim, kulturalnym imperializmem, właściwie turystycznym imperializmem i niemiecką kulturą a słoweńską, jugosławiańską, społeczną, polityczną, ekonomiczną, kulturalną sytuację w tamtych czasach.

W porządku. To jest trudne... Dobra..."

CDN.

LAIBACH on demand






View all Warsaw events at Eventful